Serce Jezusa jest dla nas centrum i punktem odniesienia. Jesteśmy powołane, aby zamieszkiwać w Jezusie Chrystusie, z którego przebitego Serca wypłynęła miłość Boga.
Nasze oddanie Sercu Jezusowemu wyraża się szczególnie w adoracji eucharystycznej. To z Niego czerpiemy siłę i zapał, aby przekazywać miłość Ojca tym, którzy najbardziej jej potrzebują.
Żyjemy tym powołaniem w duchu franciszkańskim. Przyjmujemy Ewangelię jako najwyższą regułę naszego życia, naśladujemy pokorę i ubóstwo Jezusa Chrystusa, a we wspólnocie uczymy się żyć jako siostry, w postawie bycia mniejszym w Kościele i dla Królestwa Bożego.
Św. Franciszek z Asyżu
Święty Franciszek, pod koniec swojego życia, pozostawił braciom Testament Sieneński. W czasie choroby, spodziewając się śmierci, polecił im między innymi, aby zawsze się wzajemnie miłowali.
To krótkie przesłanie dobrze pokazuje jeden z najważniejszych rysów duchowości franciszkańskiej: miłość braterską.
Franciszek pisał:
„Niech się kochają wzajemnie, jak mówi Pan: To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, jak ja was umiłowałem”.
I dodawał, aby tę miłość okazywać nie tylko słowami, ale czynem i prawdą (por. 1Reg 11,5-6).
Podobną zachętę znajdujemy u świętej Klary, która w swoim Testamencie pisała:
„Miłujcie się nawzajem miłością Chrystusową, a miłość, którą macie w sercu, okazujcie przez uczynki na zewnątrz”.
Miłość we wspólnocie nie jest więc tylko piękną ideą. Jest codziennym wyborem, konkretnym gestem, słowem, pomocą, cierpliwością i obecnością.
Jesteśmy dziećmi jednego Ojca
Miłość bliźniego jest przykazaniem, do którego wypełnienia powołani są wszyscy chrześcijanie. Dla Franciszka szczególne znaczenie miała jednak miłość przeżywana we wspólnocie braterskiej.
Jej fundamentem jest prawda, że jesteśmy dziećmi jednego Ojca. Dzięki Jezusowi Chrystusowi stajemy się Jego przybranymi dziećmi, a dla siebie nawzajem braćmi i siostrami.
Franciszek przypominał:
„Jesteśmy prawdziwie braćmi, gdy spełniamy wolę Jego Ojca, który jest w niebie” (1LW 9).
To właśnie doświadczenie wspólnego Ojcostwa Boga stało się fundamentem franciszkańskiego sposobu życia. Franciszek nie stworzył jedynie grupy ludzi, którzy chcieli żyć według podobnych zasad. Chciał wspólnoty osób, które razem idą za Chrystusem i uczą się kochać siebie nawzajem Jego miłością.
Miłość na wzór miłości matczynej
Franciszek, mówiąc o tym, jak bracia mają odnosić się do siebie, posłużył się obrazem relacji matki i dziecka:
„Jak matka kocha i karmi swego syna, tak każdy niech kocha i karmi swego brata” (por. 1Reg 9,10-11; 2Reg 6,8-9).
Każdy brat ma być gotowy służyć drugiemu, niezależnie od wieku, doświadczenia czy pełnionej funkcji. Franciszek wskazuje tutaj na matczyną miłość, która jest czuła, troskliwa, uważna na potrzeby drugiego i gotowa ofiarować swój czas.
Podobnie święta Klara zachęcała siostry:
„Niech jedna drugiej z zaufaniem wyjawia swoje potrzeby. Bo jeśli matka kocha i pielęgnuje swą córkę cielesną, to o ileż bardziej powinna siostra kochać i pielęgnować swą siostrę duchową!” (RegKl 8,15-16).
Dla nas, Sióstr Kapucynek Najświętszego Serca Jezusa, jest to bardzo obrazowe i konkretne. Każda siostra, która dzieli z nami życie oddane Chrystusowi, powinna znaleźć w drugiej siostrze kogoś, kto ją przyjmie, wysłucha, zatroszczy się o nią i będzie blisko. Podobnie jak dzieci, które zostały powierzone naszej opiece.
Ubóstwo Chrystusowe drogą do równości i szacunku
Franciszek zaproponował swoim braciom sposób życia, w którym nie liczyło się wcześniejsze pochodzenie, status społeczny czy posiadane dobra. Każdy, kto wchodził do wspólnoty, zostawiał swoje dotychczasowe zabezpieczenia i rozpoczynał życie według Ewangelii.
Sam Jezus Chrystus, „uniżył się, przyjąwszy postać sługi” (por. Flp 2,6; Nap 1). Dlatego Franciszek chciał, aby wszyscy byli braćmi mniejszymi.
„Niech będą mniejsi i poddani wszystkim, którzy przebywają w tym samym domu” (1Reg 7,2).
Bycie mniejszym nie oznacza lekceważenia siebie ani innych. Przeciwnie. Prowadzi do szacunku dla każdego człowieka, niezależnie od jego miejsca we wspólnocie.
Franciszek zachęcał:
„Gdziekolwiek bracia są i w jakimkolwiek miejscu spotkają się, niech okazują sobie nawzajem poważanie i szacunek w duchu, z miłością, bez narzekania” (1Reg 7,15).
Bezinteresowne przyjmowanie siebie nawzajem
Wspólnota przyjmuje człowieka takim, jakim jest. Razem z jego słabościami, historią, talentami i ograniczeniami.
Franciszek, odpowiadając jednemu z braci, który przeżywał trudności z innym współbratem, zachęcał, aby nie pragnął, by ten brat od razu stał się lepszym chrześcijaninem (por. LM 3).
Jednocześnie każdy otrzymuje od Boga własne dary. Franciszek zachęcał braci, aby korzystali z tego, do czego zostali przygotowani, wykonując swoją pracę uczciwie, pokornie i w duchu służby (por. 1Reg 7,3).
Nie wszyscy jesteśmy tacy sami. Nie mamy tych samych talentów, temperamentów ani zadań. To właśnie dlatego potrzebujemy siebie nawzajem.
Docenienie drugiego, wzajemny szacunek i serdeczność są siłą wspólnoty. Nie jesteśmy samowystarczalni. Potrzebujemy drugiego człowieka, aby uczyć się miłości i coraz bardziej zbliżać się do Boga.
Władza jako służba
Franciszkański sposób życia zmienia także spojrzenie na władzę we wspólnocie. Samo określenie „minister” pochodzi od łacińskiego słowa oznaczającego sługę.
Franciszek pisał:
„Kto by chciał być większy, niech będzie ich ministrem i sługą” (por. 1Reg 6,9-12).
Przełożony nie jest więc tym, który przede wszystkim rządzi. Jego pierwszym zadaniem jest służba braciom i siostrom.
Franciszek zachęcał ministrów, aby przyjmowali braci z miłością, dobrocią i serdecznością, tak aby mogli z nimi spokojnie rozmawiać i otwarcie mówić o swoich potrzebach (por. 2Reg 10,5-6).
W sytuacjach konfliktu czy trudności Franciszek nie stawia na surowość. Wzywa do miłosierdzia, cierpliwości i troski o człowieka.
„I zawsze bądź miłosierny dla takich” (LM 11).
To jedna z najbardziej wymagających cech franciszkańskiego życia: nie przestawać kochać człowieka także wtedy, gdy relacja jest trudna.
Święta Klara podobnie opisuje zadanie ksieni. Ma być dla sióstr „jak dobra matka wobec swych córek”, troszcząc się o ich potrzeby i tworząc atmosferę, w której mogą z ufnością mówić o swoich trudnościach (por. TKl 63-66).
Wzajemne posłuszeństwo i dialog braterski
Franciszek mówi o posłuszeństwie jako o wzajemnej służbie:
„Niech przez miłość Ducha chętnie służą jedni drugim i będą sobie posłuszni” (por. 1Reg 5,13-15).
Braterskie posłuszeństwo nie oznacza jedynie wykonywania poleceń. Jest gotowością słuchania, przyjęcia drugiego człowieka i odpowiedzi na jego potrzeby.
Dlatego Franciszek zachęca:
„Niech jeden drugiemu z zaufaniem wyjawia swoje potrzeby” (2Reg 6,8).
Prawdziwa wspólnota potrzebuje takiego dialogu. Potrzebuje atmosfery, w której można powiedzieć o tym, co boli, czego się potrzebuje, z czym trudno sobie poradzić.
Życie wspólnotowe jest szkołą miłości. Uczymy się w nim, że miłość chrześcijańska nie jest jedynie uczuciem. Jest gotowością do dawania siebie dla dobra drugiego człowieka.
Szczególnym przykładem jest troska o chorego brata. Franciszek polecał, aby bracia nie opuszczali chorego i otaczali go taką opieką, jakiej sami chcieliby doświadczyć (por. 1Reg 10,1; 2Reg 6,9).
Wspólnota braterska, miejsce oddania życia
Relacje z innymi należą do najpiękniejszych, ale i najbardziej wymagających doświadczeń naszego życia. Franciszek znał ich trud. Mimo niezrozumienia i cierpienia, którego doświadczał pod koniec życia, wciąż powracał do wezwania, aby bracia się wzajemnie miłowali.
Wspólnota jest miejscem, w którym uczymy się oddawać życie za drugiego człowieka. Nie zawsze w wielkich rzeczach. Częściej w codzienności: przez czas, cierpliwość, przebaczenie, wysłuchanie, pomoc, rezygnację z własnej wygody i gotowość, aby być obok.
Dla Franciszka wzorem pozostaje Jezus Chrystus, który oddał życie za swoich braci.
Dlatego wspólnota nie jest tylko miejscem, w którym mieszkamy. Jest miejscem, w którym Chrystus uczy nas kochać.
Serce Jezusa, na które patrzymy w adoracji i które jest centrum naszego powołania, prowadzi nas do miłości konkretnej. Do miłości Boga i człowieka. Do miłości, która staje się obecnością, służbą, przebaczeniem i troską.
Tak chcemy żyć jako Siostry Kapucynki Najświętszego Serca Jezusa: razem, przy Jezusie, ucząc się każdego dnia miłości, która zaczyna się w sercu i wyraża się w konkretnym życiu.